niedziela, 29 czerwca 2014

#9

Właśnie wróciłaś z sklepu, kupiłaś bułki, nutellę i mleko. Zrobiłaś sobie śniadanie,  włączyłaś telewizor i oglądnęłaś na polsacie "Trudne sprawy". Cieszyłaś się że Dawid dzisiaj wraca. Z nudów włączyłaś laptopa i weszłaś na "Ising.pl"  Puściłaś sobie piosenkę Kwiata "Na zawsze" i  zaczęłaś śpiewać:
Nie ma słów...
Nie ma słów...
O-o. O-o. O-o.
1. Za każdy dzień zapłacić chcę,
Choć cenę za wysoką ustaliłaś, wiesz?
Nie łatwo jest z tą myślą biec, 
Że nie ma już nikogo, kto podniesie Cię.

Zapytaj mnie, ile jeszcze serc
Po drodze będę łamać
Nie chcę tego lecz,
Zgubiłaś mnie,
Nauczyłaś chcieć, 
tego, czego nigdy nie powinienem mieć.

Ref:
Nie ma słów, które zniszczą Cię we mnie.
Przenoszę się do miejsc, w których mam Cię
Na zawsze, jesteś dla mnie.
Twój obraz w mojej głowie nie zgaśnie,
Nie zgaśnie, nie wyblaknie.
Zachowam Cię już w sercu na zawsze,
Na zawsze, jesteś dla mnie
I zostań już.

2. Zbyt wielu chwil żałuję dziś.
Wolałbym z papieru lub kamienia być.
Mam w głowie szał i w oczach strach,
Bo nawet w moim śnie już nie ma śladu nas.

Zapytaj mnie, ile jeszcze serc
Po drodze będę niszczyć
Nie chce tego lecz,
Zgubiłem się
Zawsze musiałem mieć, 
nawet to, czego nigdy nie powinienem chcieć.

Ref:
Nie ma słów, które zniszczą Cie we mnie.
Przenoszę się do miejsc, w których mam Cię
Na zawsze, jesteś dla mnie.
Twój obraz w mojej głowie nie zgaśnie,
Nie zgaśnie, nie wyblaknie.
Zachowam Cię już w sercu na zawsze,
Na zawsze, jesteś dla mnie
I zostań już...

Nie ma słów...
Nie ma słów...
O-o. O-o. O-o.

Nie ma słów...
Nie ma słów...
O-o. O-o. O-o.

Nie ma słów...
Nie ma słów...
O-o. O-o. O-o.

Nie ma słów...
Nie ma słów...

Zachowam Cię już w sercu na zawsze...

Ref:
Nie ma słów, które zniszczą Cię we mnie.
Przenoszę się do miejsc, w których mam Cię
Na zawsze, jesteś dla mnie.
Twój obraz w mojej głowie nie zgaśnie,
Nie zgaśnie, nie wyblaknie.
Zachowam Cię już w sercu na zawsze,
Na zawsze, jesteś dla mnie
I zostań już...

Nie ma słów...
Nie ma słów...
O-o. O-o. O-o.

Nie ma słów...
Nie ma słów...
O-o. O-o. O-o.

Nie ma słów...
Nie ma słów...
O-o. O-o. O-o.

Nie ma słów...
Nie ma słów...
O-o. O-o. O-o.

D: Ślicznie kotku śpiewasz!
T: Jezuu, Dawid ale mnie wystraszyłeś, nawet nie słyszałam kiedy weszłeś do domu
Dawid podszedł do kanapy na której siedziałaś.
D: Nie przywitasz się zemną?- spytał i zrobił smutną minkę
Stanęłaś na kanapie i odrazu zrobiłaś się od niego wyższa. Dawid wziął cię na ręcę i namiętnie pocałował.
D: Kochanie a może zaśpiewamy moją piosenką razem?
T: Ale ja przecież niepotrafię śpiewać
D: Potrafisz i ładnie śpiewasz. To jaką wybieramy? Może "Na zawsze"?
T: No okej
Zaśpiewaliście razem "Na zawsze" Wydawało ci się że to takie słodkie że razem śpiewacie ale Dawid to jeszcze polepszył
D: T.I a może porozmawiam z Igorem i zaśpiewamy razem jakąś piosenkę ale tak na poważnie?
T: Chcesz żebyśmy razem zaśpiewali na poważnie? Naprawdę?
D: Tak
Pocałowałaś go mocno
T: Jesteś najlepszy, a teraz idziemy na zakupy!
D: A może byśmy najpierw....- zaczął patrzeć na ciebie tym spojrzeniem a ty wiedziałaś o co chodzi- a później byśmy poszli na zakupy?
T: Dawid ale trzeba zrobić obiad a w lodówce jest pusto!
D: T.I pójdziemy na obiad do mojej mamy zaprosiła nas
T: A zakupy?
D: To pójdziemy jutro rano, a tak wogóle to dzisiaj jest niedziela
T:A kolacja?
D: Nutella, bułki i mleko chyba nam wystarczą?
T: No tak
D: Tooo?
T:No dobra
Wstał wziął cię na ręcę i zaniósł do sypialni

                                                                                1 godzine później
Przerwał wam telefon dzwoniący do Dawida
D: Halo?
MD: Dawid, o 15 przyjdźcie na obiad
D: Dobrze mamo to do zobaczenia- zakończył rozmowę i zaczął cię znowu całować
T: Ej,która już jest godzina?
D: Po 14
T: No to musimy wstawać i się szykować
D: No to jeszcze chwile
T: Ale ty się ubierzesz i możesz iść a ja muszę się pomalować i ubrać
D: No dobra, do kończymy to później
Wstałaś, ubrałaś szlafrok który leżał na podłodze i poszłaś do łazienki. Szybko się pomalowałaś i ubrałaś. Gdy wyszłaś z pomieszczenia Dawid czekał na ciebie w kuchni ubrany.
D: Długo jeszcze?
T: Nie tylko ubiorę płaszczyk, buty i torebkę
Po 5 minutach byłaś gotowa. Wyszliście, gdy totarliście do domu mamy Dawida, zjedliście obiad i deser i wróciliście do domu o 18. Dawid jednak nie zapomniał o obietnicy którą szybciej złożył, zamkną drzwi na klucz i poszliście do sypialni.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej, wróciłam!
Przepraszam za błędy.
\Paulaa

poniedziałek, 26 maja 2014

Heej

Przepraszam was bardzo że nie dodaje postów, ale nie mam czasu. Wróce tutaj jak będą wakacje czy dłuższy moment.
                                                                                 Do usłyszenia!

piątek, 18 kwietnia 2014

#8

Tydzień przeminął ci szybko. W poniedziałek kupiliście meble, w czwartek była twoja impreza urodzinowa, a dzisiaj jest piątek rano.

Obudziłaś, Dawida obok ciebie nie było, domyśliłaś się już że pewnie pojechał do Warszawy. Wstałaś i zeszłaś na dół, w domu nikogo nie było.
Zadzwoniłaś do Dawida:
T- Kochanie gdzie jesteś?
D- Już w Warszawie, mam trening z Janją
T- Okey, to nieprzeszkadzam wam i pamiętam 20:05 na Polsacie
D- Ok, nie mogę doczekać się jutra
T- Ja też, kończę, ćwiczcie że by było super
D- Paa, kotku
Rozłączyłaś się.
Wróciłaś na górę i wzięłaś prysznic, ubrałaś się. Zeszłaś na dół i zrobiłaś sobie kanapki z nutellą, usiadłaś na kanapie i włączyłaś sobie telewizor, oglądnęłaś film.

                                                                                            Kilka minut później
Wróciłaś do swojego pokoju, i dokończyłaś pakować się. Po chwili wrócili twoi rodzice z wujkiem i rodzeństwem.
Ta- T.P, spakowałaś się już?
T- Kończę!
Ta- To jak skończysz to zejdź na dół, to spakujemy worki i pudełka i pojedziemy składać
T- Okey
                                                                                30 minut później
T- Już jestem gotowa
Ta- Na pewno?
T- Tak
Twój tato ubrał kurtkę i buty i wyszedł uruchomić samochód, otworzyć bagażnik i zaczęliście chować wszystkie kartony worki. Po 10 minutach, wsiedliście z wujkiem do samochodu i pojechaliście po rzeczy Dawida.
                                                                                     Kilka minut później
Wyszłaś z samochodu i zapukałaś do drzwi:
MD- Ooo, cześć już daje Dawida worki
Wsadziliście do samochodu i pojechaliście do waszego domu. Tato Dawida też się przyłączył w składaniu mebli.
                                                                              3 godziny później
Wszystkie meble były złożone. Pojechaliście do sklepu po telewizor, który był w odbiorze, po ruter wi-fi,lodówkę. Wróciliście do domu, twój tato i Dawida tato podłączyli internet i telewizor, wszystko działało. Poszliście po worki i kartony. Pożegnałaś się z tatą i wyszli. Ty w tym czasie zaczęłaś, wycierać kurze,wkładać ubrania.
Gdy była już 20:00 usiadłaś na kanapie i włączyłaś telewizor. Zadzwoniłaś do Dawida:
T- Powodzenia
D- Nie dziękuje
T- Już jestem w domu u nas, więc jak będziesz wracać to do nas nie do ciebie.
D- Dobra
T- Nawet dobrze że pomalowaliście ściany w tygodniu
D- Noo, a łóżku dla nas w sypialni wygodne?
T- I to nawet nie wiesz jak
D- No to dobrze, muszę już kończyć bo zaraz wchodzimy
T- Okey to mam już włączony
D- To dobrze pa
Rozłączyłaś się, usiadłaś sobie wygodnie i oglądałaś
                                                                                            2 godziny później
Taniec z gwiazdami się skończył, więc zaczęłaś dalej układać ubrania. Po chwili zadzwonił Dawid:
D- I jak ci się podobało?
T- Super
D- Chciałabyś umieć tańczyć tak romantyczny taniec?
T- Jeżeli będę miała takiego ekstra trenera
D- Ooo, to w salonie mamy sporo miejsca to zaczniemy się uczyć?
T- Okey, z tobą zawsze
D- Co tam robisz?
T- Układam dalej
D- Daj sobie już spokój na dzisiaj
T- Ale ja chcę już wszystko wypakować
D- No jak wolisz
T- A jutro trzeba iść na zakupy bo w lodówce jest pusto
D- Okey to pójdziemy
T- Dawi, ja kończę bo chce to ułożyć, to paa
D- Do jutra, miłej nocy
T- Nawzajem
Rozłączyłaś się, i układałaś dalej.
Skończyłaś jak była 23. Przebrałaś się w piżdżamę, zamknęłaś drzwi na klucz, zgasiłaś światła i poszłaś spać.
C.D.N
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak wam się podoba?
Dziękuje już za powyżej 500 wyświetleń.
Przepraszam za błędy.

wtorek, 15 kwietnia 2014

#7

Obudziłaś się. Poczułaś jakby ktoś był w pokoju. Podniosłaś się i od razu wyskoczyłaś z łóżka, na fotelu siedział Dawid. Rzuciłaś się na niego. Dawid cię złapał i podtrzymywał.
D- Nie wiedziałem że tak się ucieszysz
T- Tak bardzo za tobą tęskniłam
D- Zamiast jechać do domu przyjechałem tutaj
T- A  kto cię wpuścił do domu?
D- Twoja mama, też była źdźiwiona  jak mnie zobaczyła
Pocałowaliście się.
T- Idę wziąć prysznic, pomalować się i ubrać
D- Okey, włącze sobie komputer
T- Dobra
Wyszłaś z pokoju. Dawid wszedł na faccebooka, napisał na swoim fanpage:
" Fajnie jest zrobić komuś niespodziankę z samego rana"
                                                                                      20 minut później

T- Jestem już chodź zrobimy śniadanie
Zeszliście na dół, w kuchni była mama
M- I masz swojego ukochanego
T- Niespodzianka z samego rana mu się udała
Uśmiechneliście się do siebie, weszłaś do kuchni
T- Dawid moja mama robi omlety, lubisz?
D- Tak i to bardzo
Usiedliście przy stole i czekaliście aż twoja mama zrobi śniadanie
T- Dawid, lubisz małe dzieci
D- A co masz na myśli?- uśmiechną się
T- Tylko się pytam, nie chce jeszcze dzieci
D-Lubię dzieci, myślę że jak zamieszkamy razem to będziemy no wiesz co robić, ale żeby dzieci na razie nie było
T- Hahaha, Dawid jeśli będziesz chciał
M- O proszę omlet dla T.I i omlet dla Dawida
Twoja mama poszła do sypialni.
Gdy zjedliście poszliście do twojego pokoju
T- Dawid ty na pewno chcesz zemną zamieszkać?
D- Przecież cię kocham i dlaczego by nie
Pocałowaliście się, przerwał wam dzwoniący twój telefon"
T- Halo?
W- Dzień dobry, ja jestem właścicielem mieszkania o godzinie 15 coś mi wypada czy mogła by pani przyjść za 30 minut?
T- Tak
W- Dobrze to widzimy się w mieszkaniu
Rozłączył się.
T- Musimy iść teraz na te spotkanie w sprawie domu.
D- No dobra
Zeszliście, ubraliście kurtki i wyszliście.

                                                       20 minut później
Byliście już w mieszkaniu. Zapukałaś
W- Dzień dobry, zapraszam
T- My przyszliśmy oglądnąć mieszkanie jeszcze raz
W- Dobrze
Chodziliście chwilkę po mieszkaniu
T- I jak ci się podoba, bierzemy?
D- Podoba się, jesteś pewna że te?
T- Tak
D- Na pewno?
T- Tak
D- To my bierzemy te mieszkanie
W- Proszę tutaj mam papiery które trzeba podpisać
Dawid podpisał.
W- Klucze 2 pary, i mieszkanie jest państwa
T- Dziękujemy
W- Ja też dziękuje to miłego mieszkania i do widzenia
D- Do widzenia
Dawid zamknął drzwi, podszedł do ciebie i zaczął cię mocno całować.
                                                              10 minut później
D- Chodź idziemy na obiad do mnie
T- Okey
                                                                                        20 minut później
Weszliście do domu
T- Dzień dobry
MD- Czeeeeść
D- Co jest na obiad?
MD- Kurczak
Weszliście do jadalni i usiedliście przy stole, usiadła mama i tato Dawida
MD- I co tam u was?
D- Właśnie kupiliśmy mieszkanie
MD- Czyli wy na poważnie z tym zamieszkaniem?
T- Tak
MD-No to fajnie, a kiedy się tam wprowadzacie?
D- Tak myśle że chyba uda nam się już w sobote
T- W sobote? Przecież trzeba kupić meble to kuchni, do salonu, sypialni, łazienki
D- To jutro pójdziemy
T- Nie masz czasem Tańca z gwiazdami w piątek w WARSZAWIE?
D- No ale to wrócę w sobote po południu, ja spakuje się w tygodniu ty też, meble pójdziemy zamówić jutro, do soboty zdążymy. Osiemnastkę masz w czwartek. Zdążymy
T- Jeśli tak
                                                                     3 godziny później
Wyszliście i poszliście do ciebie do domu było już późno. Gdy doszliście do domu, poszliście od razu do twojego pokoju.
D- I jak utrzcimy mieszkanie
T- No nie wiem
D- Hmmm
Dawid podszedł do ciebie zaczą całować i rozbierać.
C.D.N
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam za błędy, komentujcie

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

#6

Minął tydzień, tęskniłaś za Dawidem, pisaliście smsy, dzwoniliście do siebie, ale tobie to nie wystarczało.

Była sobota rano,  zadzwoniłaś do Oli czy pójdzie z tobą oglądnąć mieszkanie które ci się bardzo podobało.
T- Hej, pójdziesz zemną oglądnąć mieszkanie?
O- Pewnie kochana, o której?
T- Umówiłam się z właścicielem na 15, to gdzieś o 14?
O- Okey, to wiesz na przystanku haha
T- Okey to do zobaczenie.
Napisałaś do Dawida:
- Kochanie pobudka, czas wstawać! Dzisiaj o 15 idę z Olą oglądnąć mieszkanie. A kiedy wrócisz?
Poszłaś do łazienki wziąć prysznic, pomalować się i ubrać. Gdy przyszłaś do pokoju Dawid już odpisał:
- Jutro wracam, czyli będziemy mogli razem iść oglądnąć mieszkanie, umów się z właścicielem jutro na 15 jakby mógł.
Odpisałaś mu:
- Okey
Zeszłaś na dół, w kuchni była mama
M- Hej, masz ochotę może na jajecznice?
T- Mogę zjeść
M- Mów co tam u Dawida i u ciebie?
T- Dawid jutro wraca,a dzisiaj idę z Olą oglądnąć mieszkanie
M- Wiesz że jak zamieszkacie razem to będziecie musieli być bardzo odpowiedzialni?
T- Wiemy o tym, ale mamo no wiesz my tak bardzo się kochamy.
M- Jeśli tak jest. Wiesz bynajmniej będę miała gdzie twoją siostre i brata podrzucać. Hahahaha
Jeszcze rozmawiałyście o tym i o tamtym. Aż dobiegła 14.
Ubrałaś się i poszłaś na przystanek.

                     Kilka minut później
Na przystanku Ola jak zawsze czekała.
O- Hej!
T- Hej
Przytuliłyście się i właśnie podjechał autobus do centrum.
Po 10 minutach byłyście na ulicy Piastowskiej z której musiałyście przejść kilka ulic dalej, żeby dojść do ulicy Słowackiego.
Weszłyście do bloku numer 16 na 3 piętro zapukałyście i tam czekał już właściciel domu.
T- Dzień dobry
O- Dzień dobry
W- Dzień dobry, prosze wejść. Panie przyszły oglądnąć mieszkanie?
T- Tak
W- A więc tak są 2 pokoje+ salon, kuchnia, łazienka. Łazienka po remoncie czyli nowa nie używana kabina prysznicowa, umywalka z taką szafeczką i ubikacja. Warto sobie dokupić szafkę bo niema gdzie tu położyć kosmetyków itd. Przejdźmy do kuchni. Tutaj kafelki też nowe, oczywiście meble trzeba będzie sobie kupić, kuchnia jest dość w miarę duża więc jakiś stolik i 2 krzesła się zmieszczą. Obok jest salon. Panele też nowe, pokój duży. I tutaj mamy 2 pokoje. Wejdźmy do tego, jest tu szafa rozsuwana, panele nowe, w drugim pokoju jest tak samo czyli szafa i nowe panele. W przedpokoju szafa rozsuwana, kafelki nowe. Mieszkanie duże i to w centrum. Całe przeszło po remoncie, okna wymienione. Cena do kupienia to 20,759 zł, wynajem to 1000 zł za miesiąc. Zawsze robie tak że jeżeli wynajmujący długo mieszka i niestwarza problemów to spuszczam cenę. Jakieś pytania?
T- Bardzo mi się podoba mieszkanie, będę mieszkać tu z chłopakiem. I będę mogła przyjść z nim jutro żeby on mógł sobie też obejrzeć?
W- Pewnie ale to zależy o której godzinie
T- Chciałabym tak o 16
W- Mi jak najbardziej pasuje,to widzimy się jutro, Do widzenia
T+O- Dowidzenia
Wyszłyście poszłyście oglądnąć meble do salonu. Zminęło wam tak całe popołudnie.Gdy wróciłaś do domu, byłaś wyczerpana i chciałaś już jutro, więc poszłaś spać.
C.D.N
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej, przepraszam że dawno nie dodawałam ale nie miałam czasu.
Przepraszam za błędy i komentujcie.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

#5

Obudziłaś się, obruciłaś się na drugi bok i.... Dawida nie było w łóżku. Sprawdziłaś która godzina była 10:12. Położyłaś się jeszcze i usłyszałaś kroki w stronę pokoju, drzwi się otworzyły i wszedł Dawid.
D- Ooo, już nie śpisz
T- Nie nie śpie
D- To super mam dla nas śniadanko.
Usiadł, przykrył się kołdrą i podał na tacy śniadanie.
Gdy zjedliście Dawid odłożył tacę i położyliście się. Leżeliście rozmawiając, po chwili Dawid zaczą cię łaskotać i całować.

                                          30 minut później

T- Wstajemy?
D- Nie poleżmy jeszcze chwile
T- Okey
D- T.I, dzisiaj jade do Warszawy, na tydzień
T- Będę za tobą tęsknić przez ten tydzień
D- Ja też, ale z Olą możecie pooglądać mieszkania  i jak wróce to wybierzemy jakieś wspólnie i je wynajmiemy? Jak myślisz?
T- No ale będę jeszcze nie pełnoletnia
D- Ile jeszcze zostało żebyś miała te urodziny?
T- Jakiś jeszcze tydzień
D- No właśnie, zanim się tam urządzimy
T- No okey, ale będę mogła kiedyś pojechać z tobą do Warszawy?
D- Pewnie
T- Iiii, poznać Janję?
D- Pewnie, po opowiadam jej o tobie. No właśnie a będziesz kibicować mi w TZG?
T- Noo pewnie i ty się jeszcze pytasz!
Wstałaś
T- To co robimy?
D- Nie wiem możemy do 15 być u mnie później cię odwiozę do domu, bo będę jechać do Warszawy
T- Okey
Ubraliście się oboje, przytuliłaś się do Dawida i nie chciałaś go póścić, chciałaś go tak przytulać do 15 czy nawet jeszcze dłużej.
MD- Dawid, chodź do mnie!
D- Chodź przedstawie cię mojej mamie
Złapał się za rękę mocno i poszliście do mamy Dawida.
T- Dzień dobry
MD- Dzień dobry
D- Mamo, to jest T.I. Moja dziewczyna
MD- Super, Dawid pójdziesz do sklepu zanim jeszcze pojedziesz do Warszawy.
D- Okey to przejdziemy się do sklepu
Ubraliście buty, wziełaś torebkę i wyszliście. Poszliście do Carfura.
D- Mamy tu listę zakupów
T- Daj mi ją, przyzwyczajaj się jak chcesz ze mną zamieszkać



                                                                             1 godzina później
Wyszliście ze sklepu i udaliście się w stronę domu. Po pół godzinie byliście w domu Dawida.
D- Mamo wróciliśmy!
T- Chodź razem rozpakujemy zakupy i zrobimy obiad, proponuje spagetti?
D- Uwielbiamy
Rozpakowaliście zakupy i zaczęłaś robić obiad.


                                                                  30 minut później

D- Mamo, zrobiliśmy obiad!
Usiedliśmy przy stole i zaczęliście jeść, mama Dawida jadła z wami.


                                                                 20 minut

Była już 15:00.

D- Chodź do pokoju spakuje się i przyjadą pewnie po mnie
Dawid spakował torbę kilka par koszulek na treningi, dresy.
Po 10 minutach Dawid był spakowany i zadzwonił jego telefon.
D- No?
I- My już jedziemy
D- Okey to wychodzę
Zeszliście ubraliście buty, wzięłaś torbę, Dawid swoją.
T- Dowidzenia
MD- Paaa
D-Paa mamo
MD- cześć, cześć
Wyszliscie samochód już stał. Usiedliście w samochodzie, zapieliście pasy.

                                             10 minut później

Byliście pod twoim domem. Wyszłaś a Dawid za tobą. Przytuliliście się mocno i namiętnie pocałowaliście się. Dawid wszedł do samochodu a ty do domu.

Do końca dnia pisaliście do siebie sms i rozmawialiście przez telefon. Bardzo za nim tęskniłaś.
C.D.N
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Komentujcie i przepraszam za błędy :)



                                                                                   

czwartek, 3 kwietnia 2014

#4

Obudziłaś się, szybko wstałaś i włączyłaś komputer, poszłaś się umyć, ubrać i przygotować śniadanie.
Weszłaś na facebooka i na fanpage Dawida był wpis" Poznałem dzisiaj na koncercie śliczną dziewczynę". Pomyślałaś i się uśmiechcęłaś wiedziałaś że to o tobie, polubiłaś jego stronę i wylogowałaś się. Zjadłaś śniadanie, oglądnęłaś swój ulubiony program, w połowie przerwał ci twój dzwoniący telefon.
T- Hallo?
D- Hej, T.I to ja Dawid
T- Hej, co u ciebie?
D- Okey, chciałabyś może gdzieś dzisiaj wyjść wieczorem bo mam wolny?
T- Okey, ale gdzie?
D- Proponuje kino a później kolacje? Interesująca propozycja?
T- Tak, to o której?
D- Przyjdę do ciebie o 15, okey?
T- Spoko to do później
Rozłączyłaś się zadzwoniłaś do Oli:
O- Halo? 
T- Hej Ola chcesz może pójść ze mną i Dawidem do kina a później na kolacje?
O- Okey, to ja zadzwonie do Patryka czy chciałby z nami iść, okey?
T- Okey to ci póżniej zadzwonie o której?
O- Spoko paaa
Rozłączyła.
Zaczęłaś się szykować.
   
                                               15:00
Posprzątałaś jeszcze pokój, ktoś zapukał do drzwi, szybko zeszłaś na dół, żeby nikt inny z domowników nie otworzył drzwi. Otworzyłaś:
D- Hej śliczna
T- Hej śliczny
Zeczeliście się śmiać, przytuliliście się, złapałaś go za ręke i zapowadziłaś go do swojego pokoju, zamknęłaś drzwi:
T- Rozgość się
D- Przytulnie tu masz
T-Dawid, mogę się ciebie coś zapytać?
D- No mów
T- Więc, co jest wemnie innego od różnych innych dziewczyn, tylko mnie wybrałeś i się przyjaźnimy?
D- Poprostu zakochałem się w tobie od samego wejrzenia
T- Ty ty, Ty mnie kochasz?
D- Tak i chciałbym żeby ta przyjaźń była czymś więcej
T- Boże, jestem w szoku
Dawid podszedł do ciebie i zaczeliście się całować, przerwał wam twój telefon
T- Czekaj, tylko telefon odbiore- uśmiechnęliście się do siebie- Hallo?
O- O której mam do ciebie przyjść?
T- Czekaj, spytam się Dawida- przycisnęłaś telefon do bluzki- Dawid o której ma Ola z Patrykiem przyjść
D- No mogą już wyjść
T- Wychodźcie już
O- Okey to za 10 minut będziemy
Rozłączyłaś się. 
T- Chodź wyjdziemy już 
D- Okey, kotku ale czekaj, musze się zapytać cię o coś
T- Noooo
D- To będziemy razem?
T- Hmmmmmm, no nie wiem- uśmiechnęłaś się- Tak
Pocałowaliście się i zeszliście na dół.
T-Mamo wychodzę
M- Dobrze, czekaj a kto ten chłopak?
Podeszliście do twojej mamy
T- To Dawid Kwiatkowski,ymm mój chłopak
M- Ooo, to gratulacje. Szczęścia wam życzę- uśmiechnęła się.
Wyszliście na dwór, Patryk i Ola już czekali.

                       30 minut później
Byliście już w kinie, wybraliście film " Zakręceni". Za 5 minut zaczynał się seans ty usiadłaś koło Dawida przytuliłaś się do niego, a Ola usiadła koło Patryka też się do niego przytuliła, chodź to bardzo cię ździwiło.

                                        2 godziny później
Wyszliście z kina udaliście się do restauracji usiedliście przy stoliku.
                                          
                                                      1 godzina później
O- My już idzimy chemy się jeszcze przejść
T- Okey, to pa- Przytuliłaś przyjaciółkę
Patryk i Ola wyszli.

                                                          30 minut później
Dawid zapłacił za ciebie i siebie i wyszliście, szliście w kieruku jego domu
D- chcesz umnie spać? 
T- No niewiem
D- Ale czego się bojisz, za ile kończysz 18 lat?
T- Za tydzień, no okey to mogę u ciebie spać
Poszliście do domu Dawida przez całą drogę rozmawiając.

                                                         20 minut później
Poszliście do jego pokoju.
T- Dawid, ale ja nie mam piżdżamy, i co teraz?
D- Będziesz spać w bieliźnie, hmm?
T- Która tak ogólnie jest godzina?
D- Gdzieś koło 24, może idzimy spać?
T- Okey
Rozebraliście się. Ty spałaś w majtkach i staniku, a Dawid w majtkach.
Położyliście się, wtuliłaś się w Dawida i zasnęłaś.
C.D.N
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam za błedy. I proszę komentujcie jest to dla mnie ważne, może być z anonimka ;)

środa, 2 kwietnia 2014

Dziękuje!

Dziękuje za 100 wyświetleń, licze na więcej i jeszcze jedna prośba komentujcie to dla mnie ważne
        Jeszcze raz dziękuje <3

wtorek, 1 kwietnia 2014

#3

Rano gdy wstałaś był to dzień koncertu Kwiata, po chwili zadzwonił twój telefon, odebrałaś to była Ola:
*Rozmowa*
- Wstałaś już?- Ola była podekscytowana
- Tak wstałam, a co?
- T.I jak to co o 10 mamy autobus do klubu!
- To my dzisiaj nie idziemy do szkoły?- zapytałaś ździwiona
- No tak musimy być pod samą sceną!
- No dobra to na 10 na przystanku paaa
-Pa- Rozłączyła się.
Mieszkałyście w Gorzowie Wielkopolskim tak jak Dawid więc musiałyście tylko pojechać autobusem do klubu.
Wziłaś sukienkę którą wczoraj kupiłaś, i poszłaś się przygotować. Gdy wyszłaś z łazienki gotowa dopasowałaś buty i je przygotowałś przy drzwiach. Zjadłaś śniadanie, wziłaś butelkę wody wsadziłaś ją do torby. Ubrałaś buty, płaszczyki, wziełaś torbę i wyszłaś. Po drodze kupiłaś 5 bułek słodkich. Gdy doszłaś na przystanek Ola już jak zwykle czekała.
*Rozmowa*
- No jesteś nareszcie!- krzyknęła
- Tak jestem jestem, autobus jedzie
Wsiadłyście obie i dojechałyście do klubu. Pod klubem były tylko 3 dziewczyny, rozmawiłyście w piątke i dałyście sobie numery telefonów.


                                                                5 godzin później


Tak rozmawiając upłyneło wam 5 godzin, była godzina 16:45, czyli za 15 minut wpuszczali do środka, Ola to prawie nie zaczęła latać z radości gdy była 4 pod drzwiami.

                                   15 minut później
Otworzyli drzwi, wbiegłyście do środka szybko oddałyście kurtki i wbiegłyście do sali gdzie była scena.
Ola i ty stałyście pod sceną a w sali zaczęło się się robić mniej miejsca.
                                                      
                                       30 minut później
Była 17:00 koncert się zaczą Dawid wszedł na scenę i zaczął śpiewać "Mój świat" z Patrykiem.
Patryk tobie i Oli przybił żółwika. Kołysałyście się w rytm muzyki i śpiewałyście. Następna piosenka to była Aloha. Cały czas czułaś że ktoś patrzy na ciebie. Lecz sie tym nie przejmowałaś, bawiłaś się dalej.
- Mówiłam że będzie super!- Oznajmiła Ola
-Miałaś rację!

Dawid zaśpiewał swoją ostatnią piosenkę i zszedł ze sceny, za to wszedł jakiś mężczyzna i zadał pytanie:
- Kto wygrał wejściówki Vip?
- Ja- krzyknęła Ola
Ździwiłaś się, mężczyzna w ciągną was na scenę
- To właśnie ta niespodzianka co ci wspominałam!
Mężczyzna zaprowadził was za kulisy. Tam siedział Dawid i reszta na krzesłach.
- Cześć- powiedział Dawid patrząc się na ciebie
- Hej- odpowiedziałyście razem
- Podobał wam się koncert?- zapytał
- Tak było super!- Odpowiedziała Ola
- A dla ciebie?- popatrzył się na ciebie Dawid
- Dla mnie, dla mnie też- byłaś w szoku że rozmawiasz z Dawidem Kwiatkowskim
-Jak macie na imię?- Zapytał 
- Ja Ola, a ona to T.I
- Ładnie masz na imię, T.I - uśmiechą się do ciebie- A ile macie lat?
- Obie mamy 17- odpowiadała śmiało Ola, a ty stałaś i patrzałaś się na Dawida i byłaś w wielkim szkoku
- Macie jeszcze 5 minut- oznajmił mężczyzna stojący przy drzwiach.
Dawid podszedł do niego i zaczął z nim oczymś rozmawiać, po chwili podszedł do was i powiedział:
- Jesteście spoko, więc ochroniarz zgodził się że możecie zostać jeszcze- uśmiechną się 
- Super- odpowiadała dalej Ola
- T.I czemu nic nie mówisz?- zapytał
- Ja jestem w szoku- odpowiedziałaś z trudem
- W szkou, dlaczego?- dopytywał się
- Bo rozmawiam z tobą i wogóle
Ola usiadła do stolika i zaczęła rozmawiać z Patrykiem, a ty udałaś się z Dawidem do jego garderoby.
- Wow, ale masz dużo ubrań
- Wiesz musze ci coś wyznać- Powiedział
- No to mów- powiedziałaś siadając na sofe
- Bo polubiłem cię bardzo, i to ja patrzałem się prawie cały czas na ciebie
- Na prawdę?- zapytałaś z niedowierzeniem
- Tak, wiesz jeszcze nikomu a zwłaszcza fanką tego nie mówiłem
- Ale czego?
- Tego że są ładne- uśmiechnął się
 Siedzieliście na sofie i gadaliściedo późna aż wreszcie wszedł Igor i powiedział:
- Dawid, jedziemy
- Okey chwila, T.I, dasz mi swój numer telefonu?
- Pewnie, 666 777 888.
-Okey to ja zadzwonie do ciebie jutro, odwieść was?- Przepierając przy tym koszulkę
- Nie trzeba przejdziemy się
- A na jakiej ulicy mieszkasz?
- Obie na Krasieckiego
- To po drodze to was odwieziemy
-Okey
Wsiedliście do samochodu, Dawid powiedział że masz usiąśc koło niego. Jechaliście przez 15 minut, a ty gadałaś przez cały czas z Dawidem. Najpierw odwieźliście Olę a później odwieźli ciebie. Wysiadłaś a za tobą Dawid
- To do jutra, zadzwonie- uśmiechną się i się do cibie zbliżył
- Okey-pocałowałaś go w policzek.
Dawid cię jeszcze przytulił i weszłaś do domu. Dawid wsiadł do samochodu.
- Dawid,  ona do ciebie pasuje- Powiedział Igor
- Tak wiem, też do niej coś czuje, ale nie wiem czy ona coś do mnie.
- Na pewno przeciesz to Kwiatonators
- No tak- powiedział i się uśmiechnął do szyby
Natomiast ty  leżałaś w łóżku i rozmyślałaś co się dzisiaj stało.
C.D.N
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej, prosze komentujcie bardzo dla mnie to ważne, może być z anonimka ;)

piątek, 28 marca 2014

Imagin 1

#2

Obudziłaś się o 6:30. Wstałaś, podniosłaś roletę, wyjrzałaś przez okno i zobaczyłaś wiosenny ciepły poranek. Wziełaś ubranie i wyszłaś do łazienki wziąść prysznic, umyć zęby i się pomalować. Po pół godzinie byłaś gotowa, zeszłaś do kuchni, zrobiłaś sobie śniadanie. O 7:30 miałaś autobus do szkoły, więc ubrałaś buty, płaszczyk wzięłaś torbę i wyszłaś. Na przystanku czekała już Ola
* Rozmowa*
- Hej- przytuliłaś przyjaciółkę
- Cześć, niemogę się już doczekać jutra- twoja przyjaciółka aż skakała
- O zobacz autobus jedzie- uniknęłaś odpowiedzi
Weszłyście do autobusu, usiadłyście i Ola wyczuła  że jest coś nie tak, ale nie pytała się o nic.
Po dziesięciu minutach byłyście pod szkołą, weszłyście do szatni, rozebrałaś płaszczyk i poszłyście pod klasę, pierwsza lekcja to była matematyka, nie przepadałaś za liczeniem itp.
                                                             ****

O 13:30 skończyłyście lekcje i wracałyście na pieszo do domu
*Rozmowa*
- T.I, jest coś nie tak?- Zapytała Ola, widząc że jesteś przygnębiona
- Niee, wszystko okey
- T.I przeciesz widze po tobie że jesteś smutna i inaczej niż zwylke się zachowujesz, przeciesz cie dobrze znam i nie okłamiesz mnie- Ola dążyła do swojego celu
- No dobra, chodzi o Izę, Pamiętasz jak chodziłam z Miłoszem?
- Tak pamiętam- Ola chciała ci pomóc
- No więc jak dzisiaj w szkole poszłaś do wc z Kingą, to Iza przyszła do mnie z Tamarą i powiedziała mi że to ona odbiła mi Miłosza, że go owinęła sobie wokół palca,i kazała mu ze mną zerwać- ulżyło ci jak się wygadałaś
- A to podła żmija, weż się nią nie przejmuj, dzisiaj jedziemy na zakupy, a jutro na koncert Kwiata
- No okey to o której na przystanku?
- Autobus do centrum mamy o 16:05 więc o 16:00 na przystanku- mówiła Ola z przejęciem
- Okey to do później
Skręciłaś w lewo a twoja przyjaciółka szła dalej prosto. Myślałaś o tym co ci powiedziała Iza w szkole i o rozmowie z Olą, wiedziałaś że przyjaciółka ma racje. Weszłaś do domu ściągłaś buty i płaszczyk i poszłaś do swojego, w domu nikogo nie było. Włączyłaś komputer i weszłaś na facebooka, miałaś jedną nieprzeczytaną wiadomość, weszłaś w nią i to było od Izy:
- Odwal się od Miłosza, on jest mój nie umiesz się pogodzić z jego stratą to niestety ale musisz, nie dziwie że Miłosz i tak teraz nie chce z tobą chodzić jesteś podłą żmiją i jesteś wporywnaniu do mnie brzydka taka że o fuj, ble.
Zaczęłaś płakać miałaś już wszystkiego dość, nienawidziłaś Izy, ona zawsze była najładniejsza w klasie zawsze chłopcy się w niej kochali, ale jak ty zaczełaś chodzić z Miłoszem, Iza stała się zazdrosna. Zadzwonił do ciebie telefon, to była Ola
- Hej chcesz przyjść do mnie na obiad? Moi rodzice cię zapraszają- mówiła Ola
- Okey to będę za dziesięć minut- Ola usłysza w twoim głosie, że płakałaś
- Płakaś?- zapytała
- Tak
-Znów przez Izę- domyślała się
- Tak - zaczełaś tkać
- Dobra to przychodź i porozmawiamy
-Okey- rozłączyłaś się
Poszłaś do łazienki poprawiłaś makijaż, wróciłaś do pokoju wypakowałaś książki, wyciągłaś z innego portfela 200zł i wyszłaś. Po 10 minutach byłaś u Oli.
- Chodź najpierw zjemy obiad a później pojedziemy do galerii- złapała cię za rękę i poprowadziła do jadalni.
- I co tam u ciebie słychać T.I?- zapytał tato Oli
- Dobrze, a u pana?
- Mogło być lepiej- zaczął się śmiać
Gdy zjedliście obiad była 15:49, zaczełyście się powoli ubierać, wyszłyście.
- Opowiadaj co z nowu z Izą?
- Napisała mi na facebooku o Miłoszu, jak będziemy później u mnie to ci pokaże, a teraz jedziemy na zakupy,więc zapominamy o niej- powiedziałaś z uśmiechem
- No i taką właśnie cię kocham, moja przyjaciółką!- zaczęłyście się śmiać
Podjechał autobus, wsiadłyście i po 20 minutach byłyście już w galerii. Weszłyście do ZARY.
Przymieżałyście stertę ciuchów, lecz tobie podobała się jedna sukienka,sukienka zółta- zielona, kupiłaś ją, a Ola wzieła taką samą ale czerwono- żółtą. Wyszłyście zadowolone i wróciłyście do domu.
Gdybyłaś już w domu, twoja mama zawołała:
- Co tam kupiłaś?- Pokazałaś jej sukienkę i poszłaś do swojego pokoju, spakowałaś się do szkoły wzięłaś prysznic, byłaś tak przemęczona że poszłaś spać
C.D.N
Jak wam się podoba? Komentujcie

środa, 26 marca 2014

Imagin 1

#1

- Jedź ze mną na ten koncert! No T.I pliss- twoja przyjacióła cię błagała lecz ty niechciałaś ponieważ nie przepadałaś za Dawidem Kwiatkowskim, lubiałaś jego piosenki, ale nic więcej.
Po chwili zadzwonił telefon to była mama, prosiła cię abyś wróciła już do domu, bo musi jechać na zakupy.
- Ola, muszę już wracać do domu- wstałaś, ubrałaś buty, wziełaś torebkę.
- Zastanów się proszę i zadzwoń do mnie później, mam też niespodziankę- uśmiechęła się od ucha do ucha
- Okey Okey, Paaaa-przewróciłaś oczami, przytuliłaś przyjaciółke i wyszłaś.
Po drodze do domu rozmyślałaś czy warto jechać, jakie są plusy i minusy. I jeden z plusów jakie uwielbiałaś to były koncerty. Podjełaś decyzje że pojedziesz i zadzwoniłaś do przyjaciółki, Ola szybko odebrała:
*Rozmowa*
- Ola, zastanowiłam się już i podjęłam decyzje że z tobą pojade na koncert- powiedziałaś z uśmiechem na twarzy. Ale Ola nic nie odpowiedziała, tylko usłyszałaś pisk w słuchawce- Ola jesteś tam?
- Jestem jestem, dziękuje ci, wiesz jak bardzo cię kocham jako przyjaciółkę?!
- Tak wiem, to może jutro pójdziemy na jakieś zakupy i kupimy sobie sukienki na koncert?- zapytałaś, ale bardzo dobrze wiedziałaś że Ola się zgodzi bo bardzo uwielbiała zakupy
- Okey to przyjdę jutro po szkole do ciebie o 16 i pojedziemy do galerii? - W jej głosie było slychać radość
- Okey to do jutra w szkole! Paaa
- Czekaj, nie zapomnij kupić sobie biletu na koncert
- Niezapomne paaa
-Paaa
Właśnie się rozłączyłaś, zobaczyłaś mamę pod domem czekającą na ciebie, podbiegłaś.
- Już jestem
- Ja jade do galerii, Alicja śpi, a Kubuś jest u pani Basi- mówiła wsiadając do samochodu
- Mamo, a kupisz mi bilet na koncert Dawida Kwiatkowskiego?-zapytałaś
- Dobrze kupie ci ten bilet, to w Empiku tak?- w głosie było słychać zdziwienie
- Tak w Empiku, To jedź już pa
- Będę za 2 godziny pa- zamknęła drzwi i odpaliła samochód.
Weszłaś do domu rozebrałaś buty i płaszczyk, poszłaś do pokoju położyłaś torebkę na łóżko i włączyłaś komputer, spakowałaś książki na jutro do szkoły. Usiadłaś przy komputerze i weszłaś na facebooka, zobaczyłaś że Ola jest dostępna, więc do niej napisałaś:
- Ola kiedy jest ten koncert?
- Koncert jest w piątek za 3 dni
- Moja mama pojechała na zakupy i obiecała że kupi mi bilet
- Okey to fajnie
- Sorry ale musze kończyć bo Alicja się obudziła, do jutra
- Do jutra
Wylogowałaś się spojrałaś na zegarek była 18:47, wyłączyłaś komputer i poszłaś do pokoju rodziców, wziełaś swoją siostrę na ręce i poszłyście na dół wsadziłaś ją do krzesełka i zrobiłaś jej kaszkę. Po chwili ktoś zapukał do drzwi, poszłaś otworzyć. Przyszła pani Basia przyprowadziła  Kubusia.
*Rozmowa*
- Dobry wieczór
- Cześć T.I. Kubuś chciał już do domu więc go przyprowadziłam
- Aha to dobrze - Uśmiechęłaś się
- Musze iść bo Hania i Maciuś są głodni, to do jutra
- Do widzenia
Zamknąłaś drzwi posadziłaś Kubusia przy stole i dałaś mu kolacje.
Wziełaś na ręce Alicje i poszłaś ją przebrać i uspać. Gdy wróciłaś do kuchni twoja mama już wróciła, wziełaś Kubusia i poszłaś z nim do łazienki umyć mu zęby, pomóc mu się przebrać i położyć go spać.
Gdy zasnął zeszłaś na dół zrobiłaś sobie kolacje i oglądnęłaś swój ulubiony program. Gdy się skończył zerkłaś na zegarek była godzina 22: 48. Poszłaś do pokoju, na biurku leżał bilet , oglądnęłaś go i poszłaś spać.
C.D.N

Hej, to mój pierwszy imagin, myślę że się podobał.