poniedziałek, 7 kwietnia 2014

#5

Obudziłaś się, obruciłaś się na drugi bok i.... Dawida nie było w łóżku. Sprawdziłaś która godzina była 10:12. Położyłaś się jeszcze i usłyszałaś kroki w stronę pokoju, drzwi się otworzyły i wszedł Dawid.
D- Ooo, już nie śpisz
T- Nie nie śpie
D- To super mam dla nas śniadanko.
Usiadł, przykrył się kołdrą i podał na tacy śniadanie.
Gdy zjedliście Dawid odłożył tacę i położyliście się. Leżeliście rozmawiając, po chwili Dawid zaczą cię łaskotać i całować.

                                          30 minut później

T- Wstajemy?
D- Nie poleżmy jeszcze chwile
T- Okey
D- T.I, dzisiaj jade do Warszawy, na tydzień
T- Będę za tobą tęsknić przez ten tydzień
D- Ja też, ale z Olą możecie pooglądać mieszkania  i jak wróce to wybierzemy jakieś wspólnie i je wynajmiemy? Jak myślisz?
T- No ale będę jeszcze nie pełnoletnia
D- Ile jeszcze zostało żebyś miała te urodziny?
T- Jakiś jeszcze tydzień
D- No właśnie, zanim się tam urządzimy
T- No okey, ale będę mogła kiedyś pojechać z tobą do Warszawy?
D- Pewnie
T- Iiii, poznać Janję?
D- Pewnie, po opowiadam jej o tobie. No właśnie a będziesz kibicować mi w TZG?
T- Noo pewnie i ty się jeszcze pytasz!
Wstałaś
T- To co robimy?
D- Nie wiem możemy do 15 być u mnie później cię odwiozę do domu, bo będę jechać do Warszawy
T- Okey
Ubraliście się oboje, przytuliłaś się do Dawida i nie chciałaś go póścić, chciałaś go tak przytulać do 15 czy nawet jeszcze dłużej.
MD- Dawid, chodź do mnie!
D- Chodź przedstawie cię mojej mamie
Złapał się za rękę mocno i poszliście do mamy Dawida.
T- Dzień dobry
MD- Dzień dobry
D- Mamo, to jest T.I. Moja dziewczyna
MD- Super, Dawid pójdziesz do sklepu zanim jeszcze pojedziesz do Warszawy.
D- Okey to przejdziemy się do sklepu
Ubraliście buty, wziełaś torebkę i wyszliście. Poszliście do Carfura.
D- Mamy tu listę zakupów
T- Daj mi ją, przyzwyczajaj się jak chcesz ze mną zamieszkać



                                                                             1 godzina później
Wyszliście ze sklepu i udaliście się w stronę domu. Po pół godzinie byliście w domu Dawida.
D- Mamo wróciliśmy!
T- Chodź razem rozpakujemy zakupy i zrobimy obiad, proponuje spagetti?
D- Uwielbiamy
Rozpakowaliście zakupy i zaczęłaś robić obiad.


                                                                  30 minut później

D- Mamo, zrobiliśmy obiad!
Usiedliśmy przy stole i zaczęliście jeść, mama Dawida jadła z wami.


                                                                 20 minut

Była już 15:00.

D- Chodź do pokoju spakuje się i przyjadą pewnie po mnie
Dawid spakował torbę kilka par koszulek na treningi, dresy.
Po 10 minutach Dawid był spakowany i zadzwonił jego telefon.
D- No?
I- My już jedziemy
D- Okey to wychodzę
Zeszliście ubraliście buty, wzięłaś torbę, Dawid swoją.
T- Dowidzenia
MD- Paaa
D-Paa mamo
MD- cześć, cześć
Wyszliscie samochód już stał. Usiedliście w samochodzie, zapieliście pasy.

                                             10 minut później

Byliście pod twoim domem. Wyszłaś a Dawid za tobą. Przytuliliście się mocno i namiętnie pocałowaliście się. Dawid wszedł do samochodu a ty do domu.

Do końca dnia pisaliście do siebie sms i rozmawialiście przez telefon. Bardzo za nim tęskniłaś.
C.D.N
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Komentujcie i przepraszam za błędy :)



                                                                                   

4 komentarze: